Zamknięty plac budowy

Inspekcja budowlana, kontrole oraz wszelkie inne organy, które mają stać na straży porządku na budowie cały czas potwierdzają, że plac budowy ma być zamknięty dla prywatnych użytkowników i dla osób, które nie są pracownikami ekipy budowlanej. W skrócie – nikt nieupoważniony nie może wejść na teren budowy. Nie chodzi o kradzieże, ale o bezpieczeństwo. Budownictwo nie należy do najbezpieczniejszych dziedzin. Często słyszy się o wypadkach na placu budowy. Niektóre spowodowane są nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności, inne nieuwagą, a jeszcze inne alkoholem. Niestety, to z pewnością plama na stroju budowlańca, który nie pozwala sobie na tak nieprofesjonalne zadanie. Pracując na wysokościach należy pamiętać o tym, że jedno małe zachwianie lub jeden niepewny krok i możemy bardzo szybko znaleźć się na dole. Budownictwo to nie tylko stanie na ziemi lub wylewanie fundamentów. Dach także trzeba zbudować. Nic więc dziwnego, że zamknięty plac budowy to podstawa. Ponadto, na placu bardzo często panuje swoisty harmider, którego nie da się opanować. Dodając o tego ludzi, którzy nie powinni znaleźć się na budowie – wówczas na pewno nikt nie poradziłby sobie z zaistniałym chaosem. Zamyka się więc place z kilku powodów. Dla bezpieczeństwa życia ludzkiego, dla bezpieczeństwa materiałów budowlanych oraz po to, aby pracownicy szybciej skończyli budowę

Jestem tak zwanym maniakiem nieruchomości. Dlatego też zapraszam Cię na mojego bloga, ponieważ jeśli masz podobnie jak ja, na pewno się tutaj odnajdziesz! Dziękuję Ci za to, iż oceniasz moje wpisy i trwasz w tym razem ze mną! Dowiesz się tu wiele ciekawych rzeczy, pozdrawiam!