Małe mieszkania wciąż w cenie

Na naszym rynku mieszkaniowym w różnych okresach czasu miały powodzenie różnego rodzaje mieszkań, panowały określone trendy – można stwierdzić, że w ciągu zaledwie kilkunastu ostatnich lat bardzo zmieniła się struktura zakupu mieszkań. Począwszy od lat dziewięćdziesiątych XX wieku klienci kupowali coraz większe mieszkania, z radością przeprowadzali się z ciasnych, budowanych w latach PRL-u klitek mieszkaniowych do tych obszerniejszych, z większą ilością pokoi, wyposażonych w salony z prawdziwego zdarzenia, jeśli chodzi o wielkość danych pomieszczeń, wyposażonych w coraz modniejsze wtedy kuchnie z aneksem jadalnym lub połączone od razu z salonem. Dopiero jednak od 2-3 lat zupełnie zmieniły się preferencje w segmencie kupowanych mieszkań, przy czym dotyczyło to nie tylko lokali mieszkalnych kupowanych od deweloperów, ale też tych nabywanych od poprzednich właścicieli, a więc na tak zwanym rynku wtórnym. Niezależnie od sytuacji danej rodziny, a wiec ilości osób ją stanowiących, zaczęto coraz powszechniej kupować mieszkania do 45 metrów kwadratowych powierzchni, jednak podzielonych na jak największą liczbę izb mieszkalnych, pomieszczeń. Taka sytuacja powstała w wyniku tego, iż banki znacznie ograniczyły możliwości kredytowania zakupu mieszkań poprzez udzielanie mniejszej ilości kredytów hipotecznych, coraz trudniej było klientom banków osiągnąć odpowiednia zdolność kredytową dla realizacji kupna mieszkania o pożądanym, a więc większym metrażu.

Both comments and pings are currently closed.